Jak uspokoić wkurzonego człowieka w pracy nauczyciela?

Jak rozmawiać z dorosłymi (np. rodzicami), dziećmi i nastolatkami bez napięć, oraz w końcu dojść do porozumienia?

Wystarczy rozmowa o ocenach, zachowaniu czy frekwencji, żeby w szkole zrobiło się naprawdę gorąco. Rodzic podnosi głos, uczeń reaguje złością, nauczyciel czuje bezsilność i frustrację. Każda ze stron ma swoje racje, potrzeby, emocje i - najczęściej - dobre intencje, a jednak napięcie rośnie.

Czy to znajomy scenariusz?
Coraz więcej nauczycieli, tutorów przyznaje, że najtrudniejsze w pracy z dziećmi i młodzieżą nie są wcale wymagania programowe. Trudnością są emocje – po każdej ze stron, również po stronie rodziców
.

Bo jak zachować spokój, gdy druga strona mówi podniesionym tonem? Jak uspokoić ucznia, który reaguje agresją? Albo rodzica, który nie słucha, tylko atakuje?

Kłótnia o poglądy czy rozwiązania zbyt łatwo zastępuje merytoryczną rozmowę. A przecież wszyscy – nauczyciel, rodzic i dziecko – są ważni i chcą rozwiązać jakiś problem.

Badania nad stresem w pracy w szkole

Jako ciekawostkę proponuję zerknięcie w dane liczbowe z raportu TALIS 2024. Odpowiedzi na pytanie skierowane do nauczycieli: „W jakim stopniu doświadcza Pani/Pan stresu w pracy w szkole ze względu na następujące czynniki?”.

Jak widać tylko niecałe 15% biorących udział nauczycieli nie stresuje się rozmowami z rodzicami.

Byłoby cudownie mieć technikę, która pozwoli każdej stronie się uspokoić – szybko, łatwo, niemal bezwysiłkowo, w sytuacji kryzysowej. I taka technika istnieje.

Jak w prakyce uspokajać sytuację?

Może to zaskakujące - sposób na uspokojenie dziecka, nastolatka i zdenerwowanego rodzica jest dokładnie taki sam.

To szczególny rodzaj uważnego słuchania i umiejętnego przekierowywania uwagi we właściwym momencie.

W tym stylu słuchania skupiamy się na tym, co naprawdę ważne dla rozmówcy: strachu, frustracji, urazie, potrzebie autonomii czy wolności. To właśnie te emocje stoją za zachowaniami, które odbieramy jako „trudne”. Nawet gdy mamy najlepsze intencje emocje potrafią pchnąć nas w skrótowe komunikaty. A te – zamiast rozładowywać napięcie – tylko je podnoszą.

Co nie działa kiedy jesteś zdenerwoana a chce się dogadać?

Gra w „tak, ale” to klasyczny przykład komunikacji, która psuje relacje, mimo że wydaje się logiczna.

„Jesteś zdolny, ale leniwy” – kto z nas tego nie słyszał?
Co zapamiętujemy?
Że jesteśmy leniwi.

Podobnie dzieje się w rozmowie nauczyciela z rodzicem: Rodzic: Uważam, że ta ocena jest niesprawiedliwa. Nauczyciel: Rozumiem, że chce pani jak najlepiej dla dziecka, ale nie mogę jej zmienić.

Co słyszy rodzic? Nie rejestruje pierwszej części zdania. Słyszy tylko: „nie da się”.

A w podtekście: „nie obchodzi mnie to dziecko”. I tu zaczyna się też obwinianie nauczyciela - czy to o złośliwość, czy o niesprawiedliwość, czasem o faworyzowanie innych. Efekt : pojawia się złość, frustracja i emocjonalne zamknięcie. Jednym słowem - impas.

Dlaczego tak się dzieje?

Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla, opisał dwa systemy działania naszego umysłu:

System 1 – myślenie szybkie – włącza się w ułamku sekundy, emocjonalne, automatyczne.
System 2 – myślenie wolne – analityczne, logiczne, uruchamia się, gdy jest przestrzeń i spokój
.

Gdy rodzic słyszy o problemie dziecka, automatycznie włącza się System 1 – emocjonalny „tryb alarmowy”. Wtedy nie ma miejsca na analizę, pojawia się obrona, złość lub atak.

Dopiero gdy emocje opadną lub gdy świadomie pokierujemy rozmową, można uruchomić System 2 – logiczne myślenie i współpracę.

Jak aktywować „myślenie logiczne” u rodziców i dzieci?
Innymi słowy – jak mówić, by rozmówca wszedł w tryb współpracy zamiast obrony?


- 1 mała zmiana, robiąca dużą różnicę -

Usuń słowo „ale”.

Powiedz otwarcie, jaka jest Twoja intencja.

Zaproponuj rozwiązania i zapytaj o opinię.

Przykład:

„Wiem, że chce Pani jak najlepiej dla dziecka. Chciałabym porozmawiać, jak możemy je wesprzeć, by poprawiło oceny. Możemy zrobić X albo Z. Co Pani o tym myśli?” Albo w rozmowie z uczniem:

„Wiem, że chcesz mieć lepsze oceny. Zastanówmy się, co możemy zrobić – możesz sposób X albo Z? Jak myślisz, co by się sprawdziło?”

Dlaczego to rozwiązanie działa?

W ten sposób sytuacja zmienia się z „jesteś dla mnie problemem” na „wspólnie szukamy rozwiązania”.

Rodzic czy uczeń przestaje się bronić – zaczyna współpracować, wszyscy są w jednym zespole, grają do jednej bramki. Agresja czy podniesiony głos nie wynikają z braku dobrej woli. To reakcja mózgu na poczucie zagrożenia.

Nauczyciele, tutorzy i specjaliści mogą zmienić dynamikę rozmowy, jeśli zrezygnują z pozornie dyplomatycznych fraz typu „tak, ale” i zastąpią je językiem współpracy. To jedna ze zmian, która potrafi przynieść ogromne efekty. Bo od zrozumienia zaczyna się spokój, komunikacja i współpraca. Dobra wiadomość: tego da się szybko nauczyć Nie chodzi o żadne „czary” ani długie szkolenia psychologiczne.

Istnieje prosta, skuteczna metoda, która pozwala opanować emocje rozmówcy w kilka chwil, niezależnie od jego wieku.

To technika, której uczę podczas szkolenia dla nauczycieli i wychowawców:

„Komunikacja, która uspokaja – jak rozmawiać z dzieckiem, nastolatkiem i rodzicem, by naprawdę się porozumieć.”

Podczas szkolenia pokazuję sprawdzone metody radzenia sobie w kryzysach komunikacyjnych. Są proste, szybkie do wdrożenia i od razu ćwiczone w praktyce. Każdy uczestnik otrzymuje wsparcie i może korzystać z mojego wieloletniego doświadczenia.

Dzięki temu kadra nauczycielska:

• szybciej dociera do sedna problemu,
• nie traci energii na emocjonalne starcia,
• odzyskuje spokój, autorytet i zaufanie,
• rodzice i uczniowie przestają się bronić – zaczynają współpracować.

Co zyskuje placówka po szkoleniu?

• Lepszą opinię o szkole wśród uczniów i rodziców
• Zespół nauczycieli, który pewniej i skuteczniej prowadzi rozmowy z rodzicami i uczniami.
• Zmniejsza się ilość konfliktów i napięć, jest więcej zrozumienia i współpracy.
• Konkretny zestaw narzędzi komunikacyjnych, które można stosować od razu po szkoleniu.
• Poczucie, że nawet trudne rozmowy mogą kończyć się spokojem, bez frustracji.
• Szkolenie jest praktyczne, oparte na przykładach z życia szkoły.
• Nie ma teorii dla teorii – wszystko jest do zastosowania od razu.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej:

Jak można z tego szkolenia skorzystać?

Szkolenie można zorganizować dla całego grona pedagogicznego, dla wybranej grupy nauczycieli lub wychowawców, w formule stacjonarnej w Waszej placówce, korzystając z dofinansowania.

Duży krok do spokojniejszej komunikacji - brzmi dobrze?

Nauczyciele, którzy poznali tę metodę, mówią wprost: „Wreszcie mam poczucie, że rozmowy z rodzicami nie są polem walki.”

Jeśli w Państwa szkole też przydałoby się więcej zrozumienia i mniej napięcia — zapraszam do kontaktu.

Bo spokój w komunikacji to nie luksus,

tylko kompetencja, której można się nauczyć.